W piątek, 16 kwietnia, odbył się recital w wersji online zatytułowany „Moje muzyczne fotografie”, którego główną muzyczną bohaterką była Aleksandra Daukszewicz.

Aleksandra już niejednokrotnie gościła na deskach naszej sceny – 3 razy brała bowiem udział w Ogólnopolskim Festiwalu Poezji Śpiewanej i Piosenki Aktorskiej FORMA, po raz pierwszy w 2015 roku, kiedy to za swój występ otrzymała nominację do udziału w Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie.

Dziś, Ola studiuje psychologię i wokalistykę w Poznaniu, nadal rozwija się muzycznie. Podczas recitalu przeniosła nas w świat swoich muzycznych wspomnień:

„Wiele razy podczas przeglądania rodzinnych albumów zastanawiałam się nad wartością emocjonalną zgromadzonych w nich zdjęć. Co znaczą dla mnie, a co dla moich Bliskich? Wielobarwność znaczeń, które możemy im przypisać jest tym, co ujmuje mnie najbardziej. Tak samo jest z muzyką, która porusza w nas najbardziej delikatne ze strun, przywołuje wspomnienia i pozwala na ich ponowne przeżywanie. Każdy z nas ma bliskie swojemu sercu piosenki, które gromadzi w albumie wspomnień.”


W piątek 19 marca odbył się kolejny recital z cyklu „Po Formie”. Tym razem na naszej scenie pojawiła się Marcelina Bociek, która w koncercie zatytułowanym „Przestrzeń na miłość” zabrała nas do swojego muzycznego świata, świata przepełnionego różnymi odsłonami miłości oraz emocjami, które jej towarzyszą. Podczas koncertu artystce towarzyszyli muzycy: Klaudia Marzec – wiolonczela, wokal, Kacper Kasprzak – fortepian.

Koncert został zrealizowany także w wersji online i dostępny jest pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=_Pv82ET3YRk


We wtorkowy wieczór na deskach Miejskiego Domu Kultury wystąpiła stand uperka Katarzyna Piasecka. To był już trzeci stand up w naszym Domu Kultury i co pokazuje czas, wydarzenia tego formatu cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Kasi towarzyszył Janusz Pietruszka. Przez 1,5 godziny komicy rozśmieszali gości do łez, sięgając po tematy z życia codziennego i bieżących, popularnych tematów.


 

Po wielu przeciwnościach związanych z pandemią koronawirusa, w końcu udało nam się zorganizować koncert Piotra Bukartyka. W piątek, 12 marca, o godz. 18:00 na scenie Miejskiego Domu Kultury, Pan Piotr dał swój koncert, jak zwykle serwując publiczności mądre teksty, nietuzinkowe poczucie humoru a wszystko okraszone dobrą muzyką.

Piotr Bukartyk to jeden z najbardziej oryginalnych artystów piosenki: autor, kompozytor i wykonawca w jednym.  Pisze, komponuje i śpiewa piosenki liryczne, publicystyczno – reportażowe. Trudno powiedzieć, że jest to satyra, ale niewątpliwie Piotr Bukartyk ma absurdalne poczucie humoru. W malowaniu muzycznych portretów jest bezkompromisowy, w czym pomaga mu charakterystyczna poetyka i kompozycja. To co wyróżnia go spośród artystów sceny i estrady, to umiejętność obserwacji, którą z sobie tylko znaną łatwością oraz przenikliwością potrafi zamienić w piosenkę, zaś teksty pochodzące z jego utworów weszły do kanonu języka polskiego.

Muzykowi na scenie towarzyszył gitarzysta Krzysztof Kawałko.


8 marca w Międzynarodowy Dzień Kobiet, w Miejskim Domu Kultury odbył się wyjątkowy koncert. Koncert o kobietach i dla kobiet. Znane i lubiane utwory polskiej sceny muzycznej wyśpiewali Ludmiła Małecka i Artur Grudziński przy akompaniamencie zespołu muzycznego.
Wszystkie utwory tematyką dotykały świata kobiecego, dzięki temu koncert był istną muzyczną kartką z życzeniami dla wszystkich zasiadających na widowni Pań.

Zapraszamy także do galerii zdjęć z wydarzenia, w obiektywie Macieja Grabowskiego https://maciej.camera/dzien-kobiet-barcin-2021/?fbclid=IwAR2L6fYlXrIrxwuZm_9GExCqHrh1kDBmGe6-yFPnF_Lu7BMO0wPRM_jqvPU


 

Niedzielny wieczór w domu kultury upłynął pod salwą śmiechu. A to za sprawą występu Kacpra Rucińskiego – komika, jednego z prekursorów stand up’u w Polsce.  Kacprowi towarzyszył Czarek Sikora. Panowie swoim 2-godzinnym występem kabaretowym rozbawili publiczność do łez, nie szczędząc żartów z aktualnych tematów oraz samej publiczności.


 

W minioną sobotę, 20 lutego, w Miejskim Domu Kultury w Barcinie odbył się pierwszy po wielotygodniowej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa, koncert. Na naszej scenie pojawił się kultowy zespół z nurtu poezji śpiewanej i piosenki turystycznej – Stare Dobre Małżeństwo. Podczas koncertu publiczność miała okazję przenieść się do krainy łagodnych dźwięków i mądrych tekstów, niejednokrotnie śpiewając razem z wokalistą – Krzysztofem Myszkowskim najbardziej znane utwory SDM-u, takie jak „Bieszczadzkie anioły” czy „Blues o czwartej nad ranem”.

 

To, że są klasykami gatunku nie podlega żadnemu sporowi, szybko należałoby dodać, że są klasykami samych  siebie, w ciągłym artystycznym ruchu, od lat prawdziwi, autentyczni, ascetyczni, ale też uniwersalni, co może oznaczać  tylko jedno…artyzm totalny. Nie bez znaczenia jest ich własny styl i piętno jakie odcisnęli w sercach i umysłach słuchaczy.
Nastrojowej muzyce przypisują teksty, które dalece odbiegają od codziennego jazgotu. I w tym właśnie tkwi piękno i siła ich twórczości. Ale jest jeszcze coś co powoduje, że cieszą się niesłabnącym  uznaniem i poklaskiem wiernego audytorium. I mimo, że trudno to jednoznacznie zdefiniować , określić, to odnoszę nieodparte wrażenie, że to pewna tajemnica oscylująca wokół magii, która z kolei niesie za sobą coś, a co często nazywamy dobrymi emocjami, beztroską.  To wszystko powoduje, że artyzm zespołu, podniesiony do rangi kunsztu idzie dalej, niż tylko literacko – muzyczny przekaz i staje się filozofią życia, o czym świadczy liczna rodzina wiernych fanów. Mało w dzisiejszym świecie artystów, którzy nie podążają za powszechnie obowiązującymi modami i trendami, a osadzone są w ciszy i spokoju, w muzyce, która kołysze i głaszcze, przynosi wytchnienie. Jeśli dodamy do tego poezję, która aby być sobą musi prowadzić dialog z prawdą, to wtedy wyłoni się niemalże cały obraz naszych dzisiejszych gości. Nie da się ich zastąpić, naśladować, czy nawet imitować.
AJ

 


Za nami 29 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Finał zupełnie inny niż te, które odbywały się dotychczas. Pandemiczny czas sprawił, że nasze działania musiały zostać ograniczone i przeniesione do internetu. Jednak na mieszkańców Barcina, jak zawsze, można było liczyć.

Razem z Państwem graliśmy w niedzielę, 31 stycznia, już od samego rana. Na ulicach miasta od wczesnych godzin porannych zaczęli pojawiać się kwestujący na rzecz 29 Finału WOŚP wolontariusze – w tym roku była to grupa 18 osób. O godzinie 11.00 spotkaliśmy się z Państwem na naszym Facebooku podczas pierwszej odsłony naszego wielkoorkiestrowego programu. Nie zabrakło licytacji oraz rozmów z zaproszonymi gośćmi:

  • lekarzem laryngologiem Dawidem Matyniakiem, z którym rozmawialiśmy na temat laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy – czyli tematu przewodniego tegorocznego Finału,
  • Markiem Hajdyła – przedstawicielem grupy Morsy Barcin, który opowiadał o korzyściach zażywania zimnych kąpieli oraz zaprosił do wspólnego charytatywnego morsowania na rzecz WOŚP.

Podczas programu powstał obraz, przygotowany specjalnie na 29 Finał przez artystów zrzeszonych w Domu Artysty w Inowrocławiu. To niepowtarzalne dzieło o wymiarach 120 x 160 cm, składające się 12 różnych, indywidualnie namalowanych i połączonych w jedną całość, elementów trafiło na licytację i dzięki Panu Mateuszowi Rosińskiemu z firmy Mattrans osiągnęło rekordową w historii licytacji Barcina kwotę 5600,00 zł.

Przed Miejskim Domem Kultury odbywał się kiermasz, na którym mieszkańcy Barcina mogli kupować gadżety 29 Finału WOŚP, przedmioty przekazane od darczyńców oraz pierogi przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich w Mamliczu, ciasto upieczone przez społeczność Zespołu Szkół w Barcinie i lokalne produkty oferowane przez Strażników Kurhanu w Złotowie. Cały czas można było podziwiać fiata 125p przekazanego na aukcję przez firmę Kapral Car.

O godzinie 14:00 przenieśliśmy się do Wolic, gdzie odbyło się charytatywne morsowanie. Po rozgrzewce grupa miłośników tych zimowych kąpieli zanurzyła się w jeziorze, aby następnie uraczyć się kiełbaską z ogniska i – rzecz jasna – zasilić wielkoorkiestrową puszkę.

Do sieci i wirtualnego spotkania z Państwem wróciliśmy o godzinie 18:00. Na naszym profilu na Facebooku rozpoczęliśmy kolejną odsłonę naszego finałowego grania. Tym razem było tanecznie i koncertowo. Na naszej scenie zaprezentowali się:

  • Studio Kreacji Tańca
  • Laboratorium Piosenki
  • ZepsułM
  • Sierżant Baker

Pomiędzy koncertami odbywały się telefoniczne licytacje wspomnianego wcześniej obrazu jak i zestawów finałowych gadżetów. Atmosfera, choć tylko wirtualnie, była niesamowita.

W tym roku w Barcinie udało się zebrać kwotę 37 536,30 zł. Warto dodać, że sprawnym liczeniem zajęli się pracownicy Banku Spółdzielczego w Barcinie.

Ogromnie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli 29 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – finał z głową, podczas którego graliśmy z radością! Ogromne podziękowania kierujemy do wolontariuszy – to oni są bohaterami każdego finałowego grania, dziękujemy także:

Zespołowi Szkół w Barcinie, Kole Gospodyń Wiejskich w Mamliczu, Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Barcin, Bankowi Spółdzielczemu w Barcinie, Magdalenie Łośko poseł na sejm RP, Strażnikom Kurhanu w Złotowie, firmie Kapral Car, artystom z Domu Artysty w Inowrocławiu, grupie Morsy Barcin.

Na fotorelację z 29 Finału WOŚP zapraszamy do naszej galerii zdjęć.

Sie ma!